Gotowa kroczyć wydeptaną przeze mnie drogą?

Rzuciłam alkohol na miesiąc. Czy to znaczy, że kontroluję swoje picie?

nowy rok bez alkoholu

Kiedyś, w zwyczajny dzień, Klaudia spojrzała prawdzie w oczy. Walczyła z piciem przez cały miniony rok, rzadko kiedy udawało jej się wytrzymać więcej niż kilka dni bez sięgnięcia po kieliszek. Jednak po świętach Bożego Narodzenia, Klaudia postanowiła podjąć wyzwanie i rozpocząć Nowy Rok z trzeźwą głową.

Była zaskoczona, jak łatwo udaje jej się trzymać tej decyzji. Każdy dzień bez alkoholu stawał się dla niej małym zwycięstwem. Była dumna z siebie, a jednocześnie zaczęła zastanawiać się, co dalej. Mąż Klaudii zwykł celebrować koniec każdego miesiąca drinkiem, jednak nie zdawał sobie sprawy, jakie to trudne dla niej wyzwanie, kiedy ona nie mogła celebrowała celebrować z nim.

Po miesiącu trzeźwości w głowie Klaudii zaczęło się pojawiać pytanie: „Czy miesiąc bez alkoholu pomógł mi kontrolować picie?”. Cichy głos w jej głowie podpowiadał, że może teraz, po zakończonym sukcesie stycznia bez alkoholu, będzie mogła wrócić do umiarkowanego picia, bo przecież „odzyskała” kontrolę.

Oto moment, w którym Klaudia stanęła przed dylematem – czy to tylko chwilowy sukces, czy też początek trwałej zmiany? Czy możliwe jest znalezienie równowagi między kontrolowanym spożywaniem alkoholu a pełną trzeźwością?

Każdy krok Klaudii był dla niej wyzwaniem, ale też okazją do odkrywania siebie na nowo. Jej historia jest przypomnieniem, że trzeźwość to nie tylko walka z nałogiem, ale także podróż ku lepszemu życiu i głębszemu zrozumieniu siebie.

Jeśli piłaś regularnie, miesiąc trzeźwości nie wystarczy

Próba utrzymania kilku dni bez picia może wydawać się jak wieczność. Jedną z wad krótkich wyzwań związanych z trzeźwieniem jest to, że wzmacniają one przekonanie, iż życie w trzeźwości jest naprawdę trudne, jest to coś, przez co trzeba cierpieć. Dlatego tak łatwo można się zniechęcić.

Zastanów się, jednak gdyby prowadzenie życia bez alkoholu było rzeczywiście tak trudne, nikt by się na to przecież nie zdecydował. A jednak coraz więcej osób deklaruje abstynencję.

Trzeźwość to zmiana podejścia do alkoholu

Klaudia postanowiła wytrwać styczeń bez picia, a to już godne podziwu. Jednak jak się okazuje, samo powstrzymanie się od alkoholu to tylko wierzchołek góry lodowej. Czy Klaudia zastanowiła się nad głębokimi powodami, dla których sięgała po alkohol? Czy znalazła zdrowe mechanizmy radzenia sobie z trudnościami? A może udało jej się wprowadzić nowe, trzeźwe nawyki, które zastąpiły stare przyzwyczajenia?

Przecież sama abstynencja to nie wszystko. Ważne jest także zrozumienie, jak alkohol wpływa na nasz umysł i ciało. Czy Klaudia zbadała tę kwestię, zanim zdecydowała się na odstawienie alkoholu?

Prowadzenie dziennika okazuje się kluczowe w procesie zmiany. Zachęcam Cię, abyś zapoznała się z Sober dziennikiem. Zapisywanie swoich myśli, uczuć i postępów na papierze może być nie tylko terapeutyczne, ale także pomaga spojrzeć głębiej na własne emocje.

Podróż ku trzeźwości to więcej niż tylko przerwa w piciu. To proces głębokiej samoobserwacji, zrozumienia swoich potrzeb i znalezienia zdrowszych sposobów na radzenie sobie z trudnościami.

Czy po 66 dniach przestanę pić alkohol?

Okres 66 dni często jest wspominany jako magiczna liczba, związana z procesem zmiany nawyków. Jednakże trudno jest stwierdzić, że po dokładnie 66 dniach przestaniemy pić alkohol, ponieważ proces ten jest złożony i indywidualny dla każdej osoby.

Liczba 66 dni pochodzi z badań, które sugerują, że ten okres czasu jest wystarczający do utrwalenia nowego nawyku lub zmiany starego. Inne źródła podają, że jest to zaledwie 21 dni. Jednak warto zauważyć, że liczba ta jest średnią i nie dotyczy każdej sytuacji. Długość czasu potrzebnego do zmiany nawyków może być różna dla różnych osób w zależności od skomplikowania nawyku, indywidualnych cech, motywacji i wielu innych czynników.

Zamiast kierować się jedynie liczbą dni, ważne jest zrozumienie procesu zmiany nawyków. Niektóre badania sugerują, że 66 dni to czas potrzebny do utrwalenia nowego nawyku, ale pełna zmiana, zwłaszcza w kontekście uzależnienia od alkoholu, może wymagać dłuższego okresu. W przypadku osób, które pragną uzdrowić relację z alkoholem wsparcie specjalistów, terapia, czy grupy wsparcia również odgrywają kluczową rolę w procesie rezygnacji z nałogu.

Czy można kontrolować picie alkoholu?

Chciałabym zakończyć ten wpis krótkim słowem na temat… bananów.

Jason Vale w swojej książce „Kick The Drink” posługuje się nietypowym, lecz wymownym porównaniem, zestawiając kontrolowanie picia alkoholu z kontrolowaniem spożycia bananów. To nietypowe zestawienie zdaje się być absurdalne, ale jednocześnie skuteczne w ukazaniu specyfiki uzależnienia od alkoholu. Porównanie to zdaje się sugerować, że próba kontrolowania ilości spożywanego alkoholu może być równie absurdalna i trudna, jak kontrolowanie liczby zjedzonych bananów.

Dlaczego więc porównywać alkohol do bananów? Odpowiedź może tkwić w wywołaniu u czytelnika refleksji na temat przyzwyczajeń i nawyków. Banany to coś, co spożywamy na co dzień, bez większego zastanawiania się nad konsekwencjami. Przeszłość spożywania bananów nie wpływa zazwyczaj na naszą psychikę ani na nasze zdrowie psychiczne.

Jednak porównanie tego zwyczajnego produktu spożywczego do alkoholu, substancji wpływającej na naszą psychikę, ma na celu pokazanie, że kontrolowanie spożycia alkoholu również powinno być takie łatwe i nieproblematyczne, jak kontrolowanie ilości zjedzonych bananów. Jednakże, jak zauważa Vale, sprawy nie są takie proste, a porównanie to służy jako narzędzie do zrozumienia, jak alkohol może wpływać na naszą zdolność do kontroli.

W rezultacie to „absurdalne porównanie” może być kluczem do przemyśleń na temat naszego podejścia do alkoholu, prowokując pytanie, dlaczego oczekujemy od siebie kontroli w przypadku jednej substancji, a innej już nie. W ten sposób, poprzez nietypowe porównania, możemy zyskać nowe spojrzenie na nasze nawyki i być może lepiej zrozumieć, dlaczego kontrolowanie picia alkoholu może być trudne, ale jednocześnie niezbędne dla osiągnięcia trzeźwości.

Podsumowując Soberko, Twoje szczęście spoczywa w Twoich rękach. Ja przeszłam tę drogę i zamierzam zabrać Cię ze sobą. Dołącz do naszej grupy Soberek na Facebooku. Jest to bezpieczna przestrzeń kobiet, które tak, jak Ty pragną uzdrowić swoją relację z alkoholem i żyć w spełnieniu!

Odbierz bilet po balans i spełnienie

Dołącz do programu coachingowego składającego się z siedmiu modułów, w trakcie którego będę Cię prowadzić krok po kroku.

Rozpoczynając od chwili, gdy podejmujesz decyzję o rezygnacji z alkoholu 🍷, aż do procesu tworzenia zrównoważonego życia, w którym doznasz spełnienia, bez obsesyjnego sięgania po kieliszek!

Pozwól mi pomóc Ci w rozkwicie, abyś rozwinęła piękne, łabędzie pióra!

LOT-PO-TRZEZWOSC

Udostępnij

Tagi

Witaj, jestem Asia
Witaj, jestem Asia

To miejsce dla każdego, kto poddaje pod wątpliwość swoją relację z alkoholem lub innymi substancjami psychoaktywnymi

Przeczytaj także...