Rozwiąż quiz i dowiedz się, czy potrzebna Ci przerwa od alkoholu. Kliknij TUTAJ.

Cześć, nazywam się Joanna Skwierczyńska.

Jestem trenerką trzeźwości i twórczynią projektu SoberPolishGirl.

Od 6 lat żyję w trzeźwości, a od 5 lat pracuję z ambitnymi i zapracowanymi kobietami pomagając im trzeźwieć, zmieniać nawyki i odzyskiwać spełnione życie bez alkoholu, od którego nie muszą już uciekać.

Dlaczego wiem, jak Ci pomóc?

Bo jeszcze 10 lat temu sama przechodziłam przez dokładnie to samo. Wiem, jak to jest:

  • budzić się rano z kacem i złością na samą siebie

     

  • obiecywać sobie, że „dzisiaj tylko jedno”, a po pierwszym kieliszku porzucać ten plan

     

  • cały dzień trzymać się w ryzach, żeby po 17:00 w końcu móc otworzyć butelkę

     

  • funkcjonować, pracować, wyglądać „normalnie” i jednocześnie czuć, że coś wewnątrz się rozsypuje

I wiem, jak wyjść z toksycznej relacji z alkoholem – z własnego doświadczenia i pracy z ponad 700 kobietami w programie Era Trzeźwych Kobiet.

joanna skwierczyńska-sober trenerka

Jak wyglądała moja historia trzeźwienia?

Nie zaczęła się od spektakularnego dna.

Miałam pracę, partnera i życie, które z zewnątrz wyglądało w porządku.

Od alkoholu uzależniłam się już jako nastolatka. Na początku był „odwagą w płynie”, później bardzo szybko stał się pocieszycielem.

Alkohol:

  • tłumił ból trudnych doświadczeń z dzieciństwa
  • pomagał przeżyć złamane serce
  • dodawał mi pewności siebie
  • sprawiał, że czułam się zauważona
  • „upiększał” spotkania towarzyskie i ważne momenty życia


Świętował ze mną maturę, studia, obronę
pracy magisterskiej, w której już w 2013 jako pedagog-terapeuta poruszałam temat uzależnień dzieci i młodzieży (i uwaga), którą pisałam z kieliszkiem w dłoni, wiedząc, że ten temat bezpośrednio mnie dotyczy.

Pierwszą pracę, imprezy, randki …

A potem – krok po kroku – zaczął mi to wszystko odbierać.

Młoda Joanna Skwierczyńska pijąca alkohol

Kiedy wszystko zaczęło się sypać?

Kiedy zagubiona, nie wiedząc, którą ścieżką kariery zawodowej podążać, zwróciłam się w stronę marketingu, alkohol zaczął odciskać piętno nie tylko na mojej zdolności uczenia się i zapamiętywania, ale również na relacjach, na których mi zależało. 

Napięcie rosło, a alkohol był jedynym sposobem, jaki znałam, żeby je rozładować.

Ostatnie półtora roku mojego picia wyglądało tak:

  • kilkudniowe ciągi
  • potem 2–3 tygodnie przerwy
  • a na końcu „nagroda” za gaszenie pożarów w pracy i w domu

Kroplówki na kaca i medycyna estetyczna stały się normą. Miały przykryć zmęczenie, którego nie dało się już oszukać.

Z zewnątrz moje życie nadal wyglądało „dobrze”.

Najbliżsi pękali z bezsilności.

Jak wyglądało moje „dno”?

Każdy ma inne dno.

Moim była utrata godności i moment, w którym dotarło do mnie, że własnymi rękami szykuję cmentarzysko swoim marzeniom.

Z Londynu, który był wtedy centrum mojego życia, trafiłam do ośrodka psychoterapii i leczenia uzależnień w Jastrzębiej Górze. Tam, pod okiem specjalistów, zaczęłam rozumieć, jak działa moje uzależnienie i obsesja picia.

Wiedza, jaką nabyłam podczas studiów, nie uchroniła mnie przed uzależnieniem, bo prawda jest taka, że uzależniłam się już jako nastolatka. 

Dopiero w ośrodku zdobyłam się na gotowość, aby przyjrzeć się sobie głębiej. 

Po powrocie do Londynu kontynuowałam terapię i chodziłam na mitingi AA.

I chociaż to był ważny etap, czegoś mi w tym wszystkim brakowało.

Dlaczego tradycyjne podejście do trzeźwienia ze mną nie rezonowało?

W środowisku osób trzeźwiejących bardzo często słyszałam, że:

  • trzeźwość to życie w ciągłym napięciu

  • że „już zawsze” trzeba uważać

  • że to choroba, z którą trzeba żyć w ciągłym napięciu i kontroli

A ja miałam w sobie ogromny bunt.

Bo ja odzyskałam życie.

I nie chciałam żyć w trzeźwości ze ściśniętym żołądkiem i ręką na pulsie.

Pamiętam moment, kiedy na jednym z mityngów powiedziałam:

„Ja nie chcę się bać. Chcę żyć”.

Czułam, że można to zrobić inaczej.

Co zmieniło wszystko?

Zrozumiałam, że poleganie wyłącznie na silnej woli jest… po prostu do dupy.

Zaczęłam więc szukać rozwiązań innych od silnej woli, które:

  • mnie wzmocnią
  • sprawią, że będę się tym trzeźwym życiem jarać
  • i pomogą mi pozbyć się tęsknoty za alkoholem

Poszerzałam swoją wiedzę w obszarze uzależnień, zmiany nawyków i neurobiologii.

Wszak nauka ciągle się rozwija.

Równolegle obserwowałam, jak o trzeźwości mówi się i pracuje z nią w USA i Wielkiej Brytanii.

Pomyślałam wtedy:

„W Stanach mają Gospel. A w Polsce trzeźwość nadal brzmi jak smutna melodia grana przez organistę na pogrzebie”.

I wiedziałam, że chcę to zmienić.

Dlaczego stworzyłam SoberPolishGirl?

Jeszcze pijąc, zainspirowana wystąpieniem Joline Park na TED Talks, poczułam bardzo wyraźnie, że chcę inspirować inne kobiety do zmiany życia.

Kilka lat temu mogłam zrealizować to marzenie, tworząc materiały na Instagram, Facebook i Youtube, które zapraszały kobiety do dołączenia do SoberPolishGirl.

Dziś SoberPolishGirl to:

  • 33 400+ kobiet obserwujących na Instagramie

  • 40 000+ na Facebooku

  • Społeczność 4 300 kobiet w grupie Sober Polish Girls na Facebooku

  • 700+ kobiet, które przeszły przez główny program Era Trzeźwych Kobiet


To kobiety takie jak ja:

  • ambitne
  • aktywne zawodowo
  • funkcjonujące pod ogromną presją
  • często wymagające od siebie znacznie więcej niż od kogokolwiek innego

Kim są „Łabędzice”?

Mówię o Was „Łabędzice”, bo łabędź jest dla mnie symbolem trzeźwienia.

Transformacji: z nieopierzonego, zagubionego kaczątka w kobietę, która w końcu korzysta ze swojego potencjału i wypływa na Lazurowe wody trzeźwego, spełnionego życia.

W skrócie łabędzicą nazywam kobietę, która odstawiła kieliszek i zaczęła żyć w zgodzie ze sobą, bez względu na powód, jaki stoi za jej decyzją o trzeźwości. Bo do życia bez alkoholu kwalifikujemy się wszystkie i naprawdę nie ma znaczenia, czy jesteśmy uzależnione, czy nie. 

Wystarczy, że zaczynamy widzieć alkohol tym, czym jest naprawdę-neurotoksyną, która nie wnosi niczego dobrego ani do naszego zdrowia, ani życia. 

Czym jest dziś moja praca i Era Trzeźwych Kobiet?

Dziś jestem pedagogiem–terapeutą oraz certyfikowaną Recovery Coach
[Recovery Coach Academy(UK); The Connecticut Community for Addiction Recovery (US)].

Przede wszystkim jednak jestem kobietą, która od 6 lat żyje w trzeźwości i od 5 lat pracuje z zapracowanymi kobietami, pomagając im zmieniać relację z alkoholem – takim, który stoi na drodze do realizacji ich życiowych i zawodowych celów.

Bywam również gościnią programu „Pytanie na Śniadanie, gdzie mówię o trzeźwości w sposób normalizujący, bez stygmatyzowania i straszenia-jako o formie troski o siebie, a nie „problemie alkoholowym”.

W 2024 roku zostałam wyróżniona przez miesięcznik „Wysokie Obcasy” w plebiscycie 50 Śmiałych jako jedna z 50 kobiet realnie zmieniających sytuację społeczno-ekonomiczną w Polsce- za wspieranie kobiet, które wybierają trzeźwość.

JOANNA SOBER COACH

Czym jest Era Trzeźwych Kobiet?

Na bazie własnej drogi, pracy z ponad 700 kobietami oraz setek godzin sesji mentoringowych stworzyłam Erę Trzeźwych Kobiet – autorski, 7-tygodniowy program oparty na psychologii behawioralnej, mikro-nawykach i przebudowie tożsamości. Program ten, poprzez codzienne lekcje, prowadzi kobiety krok po kroku: od pierwszych dni bez alkoholu do stabilnej, spokojnej trzeźwości.

To program, który:

  • pokazuje, dlaczego sięgasz po alkohol, zamiast obwiniać Cię za „brak silnej woli”
  • pomaga zrozumieć Twoje triggery do picia i uczy alternatywnych sposobów radzenia sobie z nimi
  • uczy, jak tworzyć bezpieczne warunki do trzeźwienia – w domu i w środowisku społecznym
  • daje konkretną strukturę dnia i wieczorów, gdy ryzyko powrotu do picia jest największe
  • uczy nowych sposobów nagradzania się i czerpania przyjemności bez alkoholu
  • opiera się na codziennej praktyce i realnym wsparciu społeczności kobiet, a nie na jednorazowej motywacji

 

Wiele kobiet po Erze Trzeźwych Kobiet żyje dziś 1, 2, a nawet 3 rok bez alkoholu – nie w napięciu i ciągłej kontroli, lecz w spokoju, wolności i poczuciu wewnętrznej stabilności.

Bo Ty zasługujesz na życie bez kaca. Na spokój. Na wolność. Na poczucie spełnienia. Życie w zgodzie ze sobą. 

Jeśli czujesz, że alkohol przestał Ci służyć (jeśli można powiedzieć, że kiedykolwiek to robił 😉 )  – jesteś w dobrym miejscu.